Informacje
 | 24-12-2006r. 16:01:14 |
Niedźwiedzie na czas zimowy w tłuszcz obrastają , aby w zaciszu swojego barłogu spokojnie wiosny doczekać .
MisieTobisie , jak przystało na misie , już od października zaczęły jadła całe ogromy spożywać , jakby nie wiedzieć jak długa zima miała nas czekać.
I choć aura czyni cuda ( cóż się dziwić czas przecież cudowny!) Ziutek z Korką swym wyglądem srogą zimę wróżą. Korka już miejsca na sobie nie mając , tłuszcz w guzy biodrowe upycha i bliżej jej teraz wyglądem do gęsi siodłatej niżli suki pembroczej. Ziutek dłużny nie pozostając , nawet zeschłe liście obwąchuje i językiem trąca , może na którym jakiś robak się ostał którym głód swój niedźwiedzi zaspokoić można.
Gdy ich strofować twierdzą , że wielkie to zdrowie mieć trzeba aby tyle strawy w tłuszcz obrócić a jeszcze przy tym wesołością i humorem wszystkich domowników obdarzyć.
A niech im tam... w końcu czas przecież świąteczny- zatem na Święta -
- i Im i Wam Jadła, Wesołości i Błogiego Spokoju z całej mocy życzymy, no i Zdrowia (pembroczego!) aby sił na trawienie ( i nie tylko...) na zawsze wystarczyło.
W Nowym Roku pomyślności , realizacji marzeń i wszystkiego najlepszego.
Niech się wszystkim pembroczy i cardigani :) (z leciutką przewagą tego pierwszego)
Do (P) Siego Roku!!!
Ziutek jako Rudolf
| | PT |
 
 | 05-10-2006r. 00:26:53 | Uff! Coś zacięło się w Związku Kynologicznym i bardzo długo czekaliśmy aby móc oficjalnie podać tę informację. Ale nareszcie jest!!!. Dziś Pan Listonosz przyniósł, opatrzony wszelkimi możliwymi pieczęciami Dyplom, uprawniający Ziutka do używania tytułu Młodzieżowego Championa Polski. (!!!) Tak więc mamy w domu kolejnego Championa.
Ziutek jeszcze o tym nie wie (zamiast nauki czytania woli ganiać wróble na ogródku) a Korka przeczytawszy tę wiadomość, po cichu zaczęła zapraszać swoje "psiapsiółki" na imprezę z tej okazji. Wszak nie wszystkie mogą mieć syna Championa.!
Ziutek zmężnial, wygląda coraz okazalej i gdyby tylko mu się chciało odpowiednio zaprezentować się na ringu...
Uwielbia urzadzać w ogrodzie wyścigi z Korką - "kto pierwszy przy furtce", a zaraz potem "objazd" włości, na pełnym gazie, poprzez pietruszkę, wzdłuż marchewki i ogórków by zahamować w pomidorach. Robi to w takim tempie, że nawet rozum wędruje mu natenczas do zadu i nijak nie można go wtedy do porządku przywrócić. Dopiero na hasło "nauka" trzepie intensywnie głową (aby ten rozum z zadu przywołać) i z ciężkim sercem, wlokąc się noga za nogą, niczym kobyła Don Kichota, podąża zdobywać wiedzę...
A trudno mu ona przychodzi... Tyle się przecież dzieje dookoła, wróble niecnoty bezprawnie okupują drzewo, dżdżownice w popłochu drążą swe korytarze w obawie przed kretem - a kret to ho, ho - zdobycz przecież nie lada.
Wszystko trzeba osłuchać, obszczekać, nadzorować... a tu stój, psiadola, w pozycji "RING" i się nie ruszaj. Próżno mu wtedy podawać przykłady jego kolegów, - taki Max Robinson, czy Pampuch czy inny lisiopysiowy przystojniak - stoją na ringu jak żołnierze.
A Ziutek robi minę galernika i obiecuje zrobić wszystko byleby go wreszcie uwolnić od tego cienkiego sznureczka, zwanego "ringówką".
Bardzo natomiast pocieszające dochodzą nas wieści od naszych dzieci.
 fot.: P. Filipiak Scotty Kusy TobibearsSCOTTY Tobibears zaliczył już pierwszą swoją wystawę (w Nowym Targu) i w pięknym stylu otrzymał ocenę "WO". Rośnie nam chłopak jak się patrzy. Niedawno ukończył też Psie Przedszkole (razem ze swoim bratem SPRINTEREM) i teraz gdy ma się w ręku kiełbasę oni natychmiast nagabują człowieka aby zrobić "siad" lub "waruj". Bez kiełbasy wychodzi im to znacznie gorzej.:)))
Po wszystkim Scotty lubi poczytać a potem przysnąć, jak na prawdziwego faceta przystało.::))
fot.: P. Filipiak | | PT |
 
 | 24-07-2006r. 15:10:09 | | "ZIUTEK - MŁODZIEŻOWYM CHAMPIONEM POLSKI!!" - obejrzyj zdjęcia w Galerii | | PT |
 
 | 23-04-2006r. 23:26:27 | Skaranie Boskie z tymi szczeniakami!!!
Czas przecież świąteczny , porządki na głowie a tu nic zdziałać nie można przez te małe urwisy. Już bowiem dywan na trzepaku, już miotła w ruchu, już babka na piecu a tu z jakiejś dziury majestatycznie wyłania się rozespany junior. Powoli ogarnia wzrokiem otoczenie w którym akurat dopadł go sen, potem ziewa serdecznie, mało mu jęzor z gęby nie wypadnie a na końcu bezceremonialnie przysiada na łapkach i... zaczyna przeciekać. Na ten widok wszyscy domownicy rzucają swe zajęcia i gremialnie ruszają "socjalizować" szczeniaki.
W związku z powyższym informuję osoby odwiedzające nasz dom że:
- dywany na święta NIE zostały wytrzepane!
- pokoje chłopaków NIE zostały odkurzone!
- Baba wielkanocna NIE udała się!
Za to przeżyliśmy ze szczeniaczkami moc uroczych chwil, które zawsze pozostaną w naszej pamięci.
Imiona dostały na cześć Taty na literkę "S". (SONGO)
Jest więc:
SPRINTER Kusy - najszybszy w zabawie i najszybszy w spaniu
SCOTTY Kusy - najbardziej lubi koty :)
SALMA Kusa - dystyngowana dama
SHIRA Kusa - najodważniejsza z odważnych
SZELMA Luba - jak gaz rozweselający
Piszę ten tekst gdy prawie wszystkie pieski mieszkają już w swoich nowych domkach - Sprinter w Szczepankowie, Scotty w Poznaniu, Salma w Zielonej Górze i Shira w Pile.
 (Szelma Luba Tobibears) Pozostaje z nami jeszcze SZELMA, która i nadal poszukuje nowego domku.
(Osoby zainteresowane posiadaniem w domu lubej SZELMY prosimy o kontakt!!)Strasznie pusto i cicho się zrobiło... "Wielkieście nam uczyniły pustki w domu naszym..." (Chyba jednak wezmę się za te dywany....) | | PT |
 
 | 17-03-2006r. 04:56:36 | Małe rosną, jakby Korkowe piersi zamiast mleka jakowyś nektar serwowały lub inny wywar, najpewniej z drożdży lub innych pączkujących drobnych ustrojów. Maluchy za nim przepadają i cały czas kombinują jakby tu najszybciej dostać się do tego "browaru", a że przeważnie im to wychodzi, stąd co chwilkę z ich kojca dochodzą radosne mlaskania i pomrukiwania. Potem opite, jak te, nie przyrównując bąki, niedołężne od mlecznej tuszy, zasypiają w najbardziej pokracznych pozach, dając nam, widzom, powód do uśmiechu, radości i zadowolenia. Kto czuły na takie widoki, będzie siedział długo w noc i nie bacząc na własne zmęczenie radował swe oczy każdym ruchem i westchnieniem, pokracznych jeszcze istotek. Czas wtedy dla Korki, (którą za macierzyństwo podziwiać będziemy dozgonnie), która po cichu wymyka się z posłania, aby w pospiechu załatwić wszystkie przyziemne sprawy, spożyć jakąś strawę i po raz kolejny upomnieć Ziutka, że jej jako białogłowie nie przystoi słuchać jego nocnego chrapania. Potem wraca cichutka do kojca, delikatnie językiem masując brzuszki, sprawdza obecność i gdy wszystko się zgadza, kładzie głowę koło swoich dzieci i zapada w czujny matczyny sen. Kochany, mądry pies!!!  | | PT |
 
|